1 lipca 2017

Wstęp

Strach nie ma definicji, gdy wszystko wokół się straciło. Nienawiścią zaczerpniętą z ciemnych zakamarków duszy, która i tak już nie ma znaczenia. Bo przecież zniknęła już dawno, umierając i gnijąc w hermetycznym marazmie. Przecież powiadają, że każdy jest kimś. Że każdy człowiek reprezentuje coś innego. Drugiego takiego nie będzie już na świecie... Przykra to prawda, chcąca dać większości ludzkości nadzieję, że ich prymitywne zmagania znaczą coś więcej, niż tylko kolejne rozpowszechnianie rozlegającego się brudu na świecie.
Tworząc idealny świat, trzeba się liczyć z defektem popsucia dzieła przez widownie.
Modląc się do boga, trzeba liczyć się z dobrym trafieniem na tego właściwego.
Prosząc się o pomoc, trzeba dobrze wybrać osobę, która nie dołoży twojej matce w cierpieniach jeszcze bardziej.
On nigdy nie chciał upadać, nie myślał nawet, że za swoje poglądy musiał opuścić Niebo. Za swoją miłość zapłaci odebraniem swoich ukochanych skrzydeł. Stracił kontrolę nad wszystkim co miał, bo po raz ostatni, uczucie strachu zagościło w czystym sercu Anioła Światłości. Na skrzydła mające własny blask, opadły plamy ciemnej krwi. A niczym koniec Edenu, jedna trzecia aniołów musiała wypełnić rolę wyrzutków.
Bóg stał się reżyserem wielkiego spektaklu, z obsadzonymi rolami przeklętych i bohaterów, męczenników czyniący coś więcej niż mogło się wydawać.
Świat bez metafizycznej harmonii nie ma prawa istnieć.
Podstawowym błędem postrzegania walki dobra ze złem jest to, że każdy myśli, iż uczynek zły lub dobry jest spowodowany wpływaniem Wspaniałych lub Upadłych. Nikt nie ma kontroli nad wyborem ludzi, istnieją tylko dobre lub złe uczynki i perswazje. Zła i dobra nie ma, to działania decydują o wyborze potencjalnego człowieka w jego dalszych losach. 
Ludzkość wykształciła się w taki sposób, że pierwszy lepszy śmiertelny ma niższą moralność niż sam Diabeł. Cywilizacja to najgorsze co kiedykolwiek mogło powstać, tworząc dzięki temu chaos w działaniach samego Boga i Szatana. 
Fascynacja tym wszystkim sprowadziła Istoty do podjęcia pewnych kroków. Znudzeni Upadli i Aniołowie postanowili zrobić coś więcej niż siedzenie w swoich domostwach.
Musieli zyskać większą kontrolę.